Kolejna propozycja na ,,Pomidorowy Sezon''.
Malutka babeczka w sam raz na dwa ,,gryzki''.
Do tego bardzo smakowita i prosta w wykonaniu.
Smacznego!

Chleb ciemny krojony(ja miałam razowy żytni z miodem),
masło,
1 paczka szpinaku mrożonego,
3 ząbki czosnku,
pieprz,sól,
zioła prowansalskie,
3-4 grubsze plastry fety,
ser żółty-ok.15 dag.-grubsze plastry,
pomidory pokrojone w ósemki,lub pomidorki koktajlowe pokrojone na połówki.
Szpinak rozmrażamy,odsączamy nadmiar wody.
Podsmażamy na maśle,lub oleju-wcierając do niego czosnek i dodając roztarte w palcach-zioła.
Smażymy,aż odparuje resztka wody.
Nie soliłam szpinaku-bo feta jest wystarczająco słona.
Foremki do małych babeczek smarujemy masłem.
Kromki chleba również cienko smarujemy masłem,odkroiwamy skórki.
Następnie kroimy kromki w paski,czy kwadraciki-
odpowiednie do wyłożenia spodów i boków babeczek.
(stroną posmarowaną masłem-do środka)
Wkładamy przycięty plaster żółtego sera.
Na to wykładamy szpinak , następnie centralnie na nim kostkę fety.
Przykrywamy plastrem pomidora(bez skórki),który następnie posypujemy pieprzem i już tylko leciutko solą.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika-200 st.,
podpiekamy ok.20 minut,aż chlebowa skórka babeczki będzie chrupiąca jak grzanka.

Można ozdobić świeżą bazylią.
Podajemy wg.upodobania,albo w foremkach w których się piekły i do tego widelczyk,
albo wykładamy na talerzyk(ser żółty powinien skleić ,,chlebki'').
Polecam-bardzo smaczna przekąska!