czwartek, 17 lipca 2008
Był kurczak w sosie-to teraz bedzie świnka w sosie;)
Co łączy te dwa pomysły obiadowe....
-napewno to,że powstały po to by spożytkować zawartość lodówki.
Np.żurawina-dżemik-ja uwielbiam,ale niestety tylko ja;)
Tymczasem dodana do sosu-nie tylko znakomicie go wzbogaciła,ale nawet została doceniona przez resztę domowników....Smacznego!


ok. 1 kg mięsa wieprzowego(może być od łopatki)
sól,
pieprz,
3 ząbki czosnku,
1 łyżeczka ziół prowansalskich,
1/3 szkl. oleju,
3 małe łyżeczki octu jabłkowego,
ok.3/4 małego słoiczka żurawiny,

Mięso pokroić w dużą kostkę.
Doprawić.
Wymieszać dobrze w marynacie.
Wstawić na przynajmniej 3 h do lodówki.(może być na noc).
Wyjąć ,wyłożyć do brytfanki;(całość razem z marynatą)
na każdym kawałku mięska położyć po trochu żurawin.
Piec pod przykryciem-ok. 1/2 h; spróbować sosu-i ewentualnie doprawić;
potem odkryć i dopiec do miękkości jeszcze ok.20-30 minut.
Marynata:
Posiekać drobniutko czosnek.
Zalać olejem(oliwą),wsypać zioła,wlać ocet-wymieszać.
16:49, agnieshia , Mięsa
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 14 lipca 2008
Potrawka drobiowa.Można wykorzystać tak naprawdę dowolone w miarę delikatne mięso.
Danie powstało-jak to się mówi-na potrzeby chwili.
To co było w lodówce,szafce i doniczce(rozmaryn;)))-trafiło na patelnię.
Jak smakowało?Spróbujcie-to się sami przekonacie;)
Smacznego!

3 pojedyńcze piersi z kurczaka,
przyprawa złocista do kurczaka,
25 dag pieczarek,
duża łodyga selera naciowego,
marchew,
1/2 kostki rosołowej grzybowej,
1 łyżeczka startych na proszek suszonych grzybków,
ok.10 cm. gałązka świeżego rozmarynu,
1/2-3/4 dużego kubka śmietanki lub jogurtu kremowego.

Piersi pokroić w poprzek w ok. 3 cm plasterki.
Obsmażyć na oleju aż nabiorą koloru.
Obsypać przyprawą-ewentualnie ulubionymi ziołami.
Odsączyć ,przełożyć na talerz.
Do pozostałego na patelni oleju dodać pokrojone na połówki (lub większe- w ćwiartki)-pieczarki.
Grzybki powinny się przysmażyć na złoto.
Dodać startą na dużych oczkach tarki-marchew-przesmażyc razem.
Włożyć mięso-wymieszać.
Podlać niewielką ilościa wody-wkruszyć kostkę grzybową,posypać proszkiem grzybowym.
Dodać dobno pokrojony seler.
Poddusić pod przykryciem-ok. 5 minut.
(Seler powinien pozostać jędrny,nie rozpaść się)
Całość zalać śmietaną.
Wrzucić gałązkę rozmarynu(nie rozdrabniać jej)
Poddusić pod przykryciem-kolejne 5-10 minut.
Przed podaniem-wyjąć rozmaryn.
18:44, agnieshia , Mięsa
Link Komentarze (5) »
piątek, 11 lipca 2008
Pieczeń

1.5 kg wołowiny z udźca,
4-5 cebul,
włoszczyzna,
olej,
3-4 listki laurowe,
suszony rozmaryn i tymianek,
1/2 l rosołu,
1/2 l czerwonego wina wytrawnego,
kilka ziaren pieprzu czarnego,
4 duże pomidory,
kubeczek gęstej śmietany lub jogurtu,
sól, pieprz,
3 płaskie łyż. mąki.

Mięso natrzeć solą i pieprzem.
Obsmażyć ze wszystkich stron na silnie rozgrzanym oleju-do zrumienienia.
Przełożyć pod przykryciem w ciepłe miejsce.
Obrać włoszczyznę.
Pokroić w kawałeczki.(nie ścierać na tarce)
Na oleju ze smażenia miejsca-przesmażyć pokrojone warzywa
(razem z cebulą-pokrojoną w półplasterki i ziołami)
Warzywa wyłożyć do brytfanki.
Na warzywach ułożyć mięso-zalać winem.
Piec pod przykryciem-podlewając rosołem.
Piec przez ok. 2-2.5 godz.
Upieczone mięso wyjąć,a sos zagęścić mąką rozmieszaną ze śmietaną.
Pogotować go ok. 3 min.
Doprawić.
Włożyć mięso.
Pomidory obrać ze skórki,pokroić w ćwiartki-włożyć do gorącego sosu.
Mięso podawać pokrojone w plastry-polane sosem.
12:13, agnieshia , Mięsa
Link Komentarze (4) »
czwartek, 26 czerwca 2008

Ostatnio udało się nam spróbować suma-znajomy nam sprezentował.
Świeżutki,dopiero co złowiony.
Wyszedł świetny-mogę powiedzieć ,że pierwszy raz jadłam tak pyszną rybę!!!
Napewno to,że był tak świeży też zrobiło swoje.
Nie ma to jak rybka prosto od rybaka;)

Korzystałam z
tego przepisu,nieco tylko od siebie go modyfikując.
Wielka szkoda ,że nieczęsto trafiają się tak pyszne prezenty...;)))
Szczerze polecam-bo taki obiadek to po prostu królewska uczta!

sum,
ziemniaczki-ok.1 kg.,
3-4 cebule,
ok.50 g.masła(może być więcej),
sól,
pieprz,
koperek,
kubeczek śmietanki 12%-18%.

Rybę oczyścić,posolić-odstawić na 1/2 godz.
Po pół godzinie umyć powtórnie.
Znów posolić,popieprzyć,obłożyć krążkami cebuli-
odstawić do lodówki na przynajmniej godzinę(rybę przykryć folią).
Ziemniaczki ugotować(młodych nie musimy obierać ,wystarczy umyć)na półtwardo.
Pokroić w grubsze plastry.
Po tym czasie-stopić masło.
Zdjąć cebulę z ryby.
Na brytfankę wyłożoną folią aluminową wlać nieco stopionego masła,
wyłożyć plastry ziemniaków ,
obtoczyć w maśle,na to ułożyć rybę;
resztą masła polać z wierzchu i w środku.
Rybę wstawić do piekarnika,przykryć z wierzchu folią-piec ok. 10 minut.
Cebulę przesmażyć.
Po tym czasie polać rybę śmietanką zmieszaną z przesmażoną cebulą.
Posypać obficie koperkiem.
Dopiec odkrytą.
Gotową jeszcze posypać koprem.

18:01, agnieshia , Ryby
Link Komentarze (3) »
środa, 25 czerwca 2008

ok.13-15 sztuk naleśników;
ok.4 łyżeczki natki pietruszki,
0.5 kg. pieczarek,
3 średnie cebule,
pieprz,sól;
7 kostek rybnych(filetów),
Ciasto na naleśniki doprawić pieprzem i solą,oraz wsypać do niego posiekaną natkę.
Dopiero wtedy smażyć cienkie naleśniki.
Filety rybne rozmrozić(przekroić na połówki -doprawić po swojemu.
Położyć jedną warstwą na blaszce wyłożonej folią aluminiową-
wstawić do piekarnika.Upiec.
Cebulkę posiekać w kostkę.
Pieczarki drobno pokroić.
Usmażyć razem na odrobinie oleju.
Teraz można postąpić dwojako:
-albo pozostawiamy nadzienie pieczarkowe w niezmienionym stanie ...
-albo miksujemy je na papkę...
i smarujemy jedną stronę naleśników;)
Na to wykładamy po połówce upieczonej kostki rybnej- zwijamy w krokiety.
Zasmażamy.
Możemy oczywiście panierować w jajku i bułce i dopiero wtedy obsmażyć.
Można rybę wcześniej obsmażać -niekoniecznie piec w piekarniku...
16:21, agnieshia , Ryby
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 czerwca 2008
Przy tym przepisie będę nieskromna i powiem,że są to najpyszniejsze pierogi sezonowe na słodko!
Nie miałam problemów z ugotowaniem pierożków-żaden się nie rozkleił
(co w przypadku jagodowych często mi się zdarza;)
Zachęcam do spróbowania-
ale koniecznie w towarzystwie sosu waniliowego na który przepis znajdziecie poniżej-po prostu ,,niebo w gębie'';)

CIASTO:
mąka,
jajko,
ciepła woda.
NADZIENIE:
truskawki,
cukier puder.
SOS:
2 żółtka,
4 łyż. cukru,
cukier waniliowy,
2 serki homogenizowane waniliowe po 180g.
2 łyż. mąki,
1 czubata łyż. mąki ziemniaczanej,
500 ml. mleka.

Zrobić ciasto pierogowe-przykryć ściereczką żeby ,,odpoczęło''
Na sos-utrzeć żółtka z cukrem i cukrem waniliowym.
Dodać obie mąki.
Zagotować 400 ml. mleka,a 100 ml.mleka wymieszać z jajeczną masą.
Wlać na gotujace się mleko.
Ugotować jak budyń.
Wmieszać serki waniliowe.

Na każdy krążek rozwałkowanego ciasta pierogowego sypać 1/2-1 łyżeczkę cukru pudru,
na to ,,sadzać''truskawkę (jedną lub dwie zależnie od wielkości)
Zlepiać brzegi pierożka.
Gotować pierogi jeszcze przez ok. 1 min.od ich wypłynięcia na powierzchnię wody.
Podawać przestudzone-polane sosem waniliowym.
Szczerze polecam!
wtorek, 03 czerwca 2008
Coś dla tych-dla których obiad bez mięsa to nie obiad;)
Mozzarella łatwo się topi i owija mięsko niczym kocyk-
niby tradycyjne,a jednak dzięki temu ,,kocykowi''niebanalnie podane...

4 sznycle wieprzowe(mogą być też kotlety z karkówki),
tyle samo dużych grubych plastrów mozzarelli,
sól,pieprz,
4-5 ząbków czosnku.
(zioła-wg.upodobania)

Mięso lekko rozbić i obsmażyć.
Doprawić.
Posiekać drobno czosnek.Natrzeć nim mięso.
Przełożyć je do naczynia żaroodpornego,jeszcze posypać czosnkiem i ziołami.
Piec prawie do miękkości.
Odkryć-na każdym sznyclu położyć gruby plaster mozzarelli-zapiec-aż ser ładnie spłynie na boki kotletów.
Ozdobić świeżymi ziołami.
11:22, agnieshia , Mięsa
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 19 maja 2008
Szybkie,proste i bardzo smaczne.
To chyba najlepsze określenia tego dania...
Warto się skusić!

makaron-muszelki,
1/2 dużej żółtej cukini,
duża cebula,
2 ząbki czosnku,
2-3 pomidory(zależnie od wielkości),
1/2 puszki kukurydzy,
pieprz czarny,
sól,
majeranek lub zioła prowansalskie,
2-3 łyż. jogurtu kremowego,
1 płaska łyż. mąki

Ugotować makaron.
Na oliwie podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę.
Dodać drobniutko posiekany jeden ząbek czosnku.
Chwilkę przesmażyć-aż czosnek zacznie pachnieć- dodać pokrojoną w kostkę -obraną cukinię.
Gdy cukinia lekko się zrumieni-dolać trochę wody.
Dołożyć pokrojone pomidory bez skórki-dusić całość aż wszystko zmięknie.
Doprawić.
Porozgniatać widelcem cukinię i pomidory.
Dodać kukurydzę.I drugi posiekany drobno ząbek czosnku.
Wsypać zioła.
Zaprawić mąką rozmieszaną z jogurtem-zagotować.
Na patelnię z sosem wrzucić makaron-wymieszać .
Można posypać żółtym serem(niekoniecznie)
wtorek, 06 maja 2008
Naleśniki...zapominam przy nich o kaloriach,umiarze w jedzeniu i odchudzaniu;)
Podobnie jak przy pierożkach.
Jedyne których nigdy nie robię-bo zwyczajnie ich nie lubimy-to naleśniki z mięsem.
Natomiast cała reszta-zarówno te na słodko i pikantne -
niezależnie od tego ile ich przygotuję -
znikają w zastraszajacym tempie.
(i niestety ja mam w tym znikaniu znaczny udział;)))
Najbardziej lubimy chyba naleśniki ze szpinakiem,
(przepis już zamieściłam na tej stronie)z grzybami
a na słodko-te tradycyjne z serem.
Nadzienia do naleśników-
to nie tylko biały ser na słodko,czy pieczarki-
w naleśnik można włożyć praktycznie wszystko na co mamy akurat ochotę
-za każdym razem wyczarowując coraz to inne pyszne danie...

ok. 20 cienkich naleśników-
wg. własnego ,sprawdzonego przepisu.
400 g kurek,
duża cebula,
(może być-ale niekoniecznie- kawałek boczku wędzonego),
majeranek,
sól,pieprz (lub kostka rosołowa;)
2-3 łyż. masła,
kilka łyżek gęstej śmietanki.

Smażymy naleśniki.
Przygotowujemy nadzienie:
Kroimy cebulkę w półplasterki.
Wrzucamy na rozgrzany olej.
Dorzucamy kurki
(jeśli są mrożone -nie rozmrażać przed podsmażaniem)
Koniecznie należy zwrócić uwagę,czy kurki były blanszowane przed mrożeniem!!!
Jeśli nie były blanszowane-będą gorzkie-
wtedy należy je wcześniej obgotować,
a dopiero potem przesmażyć na oleju z cebulą.
Możemy dodać pokrojony w drobną kostkę boczek-przesmażamy całość.
Dolewamy odrobinkę wody,
wrzucamy przyprawy(lub kostkę rosołową),
dusimy pod przykryciem ok. 20 minut.
Prawie całkiem odparowane grzybki z cebulką-
(niewielką część zostawiamy na patelni!!!)
nakładamy na placki-składamy po przekątnej.
Do pozostawionych grzybków dodajemy masło i śmietankę-
podgrzewamy i powstałym w ten sposób sosem polewamy naleśniki.

Można również opanierować w jajku i tartej bułce- a będziemy mieć pyszne krokiety....
Smacznego!
wtorek, 29 kwietnia 2008
Raz na jakiś czas pojawia się moda na konkretne potrawy,ubrania,sposób bycia,czy nawet wykonywane zajęcia.
Moda ,która utrzymuje się przez pewien czas,
przemija,odchodzi,po to by po odleżeniu gdzieś na zakurzonych półkach pamięci
-za jakiś czas powrócić.
To trochę tak -jak z zabawkami dla dzieci
-rzucone w kąt-bo się znudziły-
za jakiś czas odnalezione-znów nabierają atrakcyjności.
W kuchni jest to samo-co pewien czas pojawia się moda na jakąś potrawę.
Tak jest z sałatką gyros(oczywiście bardzo smaczną)
-która zbiera nadal zasłużone pochwały-
ale już wiele osób jej spróbowało
i nie jest niczym zaskakującym na stole...
tak jest również i z sałatką z dodatkiem chińskiej zupki.
Mój przepis to po części inspiracja recepturami znalezionymi na innych stronach,
a po części danie którego efekt wymogły domowe zasoby spiżarniano-lodówkowe;)))
Wiem,że część osób przygotowując tę sałatkę zalewa makaron wrzątkiem....
ja tego nie robiłam-
nadmiar sosu jaki dodaję do sałatki-
zmiękczy kluseczki,a i są one jędrniejsze potem.
Szczerze polecam-warto spróbować!

Zupka chińska -rosół
(łagodny lub pikantny-jak kto lubi-ja miałam łagodny)
korniszonki-ok.5-10 (zależy od wielkości),
3 pomidory,
4 gałązki selera naciowego,
puszka ananasa,
puszka czerwonej fasolki,
duży ząbek czosnku,
duża czubata łyżka majonezu,
duża łyż. ketchupu,
płaska łyż. musztardy,
sól,pieprz -wg. upodobania(ja nie dodałam wcale),

Na dno miseczki kruszymy makaron z zupki,wsypujemy przyprawy.
Kroimy w kostkę korniszonki i pomidory-wsypujemy na makaron.
Następnie po kolei-seler w kostkę,odsączony ananas i fasolkę.
Całość mieszamy-dodajemy majonez,ketchup i musztardę.
Ewentualnie doprawiamy.
Na końcu ścieramy na drobnej tarce ząbek czosnku.
Całość mieszamy-schładzamy w lodówce.
Sałatkę najlepiej przygotować najpóźniej godzinę przed spożyciem-
aby makaron dobrze namiękł.
W czasie tej godziny zamieszać ją kilkakrotnie.
Smacznego!
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
script type="text/javascript" src="/resource/blox.archiwum.js"> .off, .on { display: block; padding-right: 4px; cursor: pointer; } .off { background: url('/resource/2off.png') center right no-repeat; } .on { background: url('/resource/2on.png') center right no-repeat; } Durszlak.pl