Szybkie Dania

piątek, 31 lipca 2009

Potrawa regionalna-pochodzi z południa Polski,
a konkretniej z Zagłębia Dąbrowskiego.
Co roku na Śląsku organizowany jest nawet Światowy Festiwal Prażonek.
Pyszna zapiekana potrawa jednogarnkowa-a może raczej jednokociołkowa
-bowiem wg.przepisu powinno się ją przygotowywać w kociołku żeliwnym-na ognisku.
Z braku warunków i kociołka;)-można ją oczywiście przygotować w domowym zaciszu-w garnku,
lub ostatecznie na głębokiej patelni.
Skład prażonek to najczęściej:ziemniaki,cebula,kiełbaska,boczek,kapusta.
Niektórzy wzbogacają całość buraczkami ćwikłowymi,marchewką,czy też żeberkami wieprzowymi.
Każdą ,układaną w garnku-warstwę ,należy posolić i ewentualnie doprawić pieprzem,
czy ulubionymi ziołami.
Danie najlepiej podawać z mizerią z ogórków,świeżym kwaśnym mlekiem lub maślanką.
Ja swoją wersję wzbogaciłam czosnkiem-bo uwielbiam;),
zrezygnowałam natomiast z buraczków.
No i zrezygnowałam ze smalcu
(który w oryginalnych prażonkach jest niezbędny)
na rzecz oleju,ale to nie ze względu na kalorie,o nie!,po prostu nie miałam akurat w lodówce;)))
Jeśli ktoś spróbuje tego dania to polecam jednak przygotowanie na smalcu,aromat i smak-niepowtarzalny,raz na jakiś czas warto zapomnieć o kaloriach;)

Ziemniaki-pokroić w grube plastry,
sól,
pieprz,
suszone zioła(u mnie lubczyk i zioła prowansalskie),
czosnek,(plasterki)
cebula,(w piórka)
kilka plastrów boczku wędzonego,
kiełbasa,(plasterki)
kapusta biała,(kilka całych liści i resztę pokroić)
smalec(olej).

Proporcje wg.uznania.
Na dno garnka lub kociołka kładziemy kilka wiórek smalcu (lub słoninki),wykładamy liśćmi kapusty i kładziemy poszczególne warstwy-każdą z nich posypując przyprawami.
Kończymy plastrami boczku i liśćmi kapusty.
A na wierzch wrzucamy odrobinę smalcu.
Gdy jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami kociołka,to całość szczelnie zamykamy pokrywą i stawiamy na ognisku.
Jeśli jesteśmy równie szczęśliwymi posiadaczami garnka;)))-to całość podlewamy odrobiną wody,
przykrywamy pokrywką i dusimy na kuchence,aż do miękkości.
Najlepsze z zsiadłym mlekiem-polecam!

czwartek, 19 marca 2009

....kluski kładzione.
Czasem określane jako ,,szare kluski''.
Proste i pyszne.
Wiem,że pewnie większość z Was jada takie kluski okraszone słoninką lub boczkiem;
niektórzy dodatkowo posypują pokruszonym białym serem.
Inni wcinają je z tłuszczykiem i cebulką,
jeszcze inni z ugotowaną kapustą kiszoną...
A u mnie w domu-zawsze były podawane
z ugniecionym z kwaśną śmietaną-białym serem-
i do takich jestem przyzwyczajona.
Chyba w tej postaci smakują mi najbardziej;)

kilka ziemniaków,
sól,
czosnek-kilka ząbków,
jajko,
mąka-tyle by po wymieszaniu powstało dość zwarte ,gęste ciasto.

Ziemniaki zetrzeć na tarce lub maszynką.Zetrzeć też czosnek.
Posolić i wsypać sporo mąki.
Ciasto ma być tak gęste-
by przy wkładaniu pojedyńczych kluseczek do gotującej się wody-nie rozpadały się ,ale utrzymywały w całości.
Kluski formujemy łyżką i kładziemy na wrzątek.
Gotujemy aż do wypłynięcia kluseczek na wierzch.
Podajemy z ulubionym dodatkiem(pisałam o nich wyżej).
Czosnku zwykle nie dodawałam-
ot tak dzisiaj coś mi przyszło do myśl by spróbować-
dzięki temu kluski mają lekki czosnkowy zapach.

poniedziałek, 19 maja 2008
Szybkie,proste i bardzo smaczne.
To chyba najlepsze określenia tego dania...
Warto się skusić!

makaron-muszelki,
1/2 dużej żółtej cukini,
duża cebula,
2 ząbki czosnku,
2-3 pomidory(zależnie od wielkości),
1/2 puszki kukurydzy,
pieprz czarny,
sól,
majeranek lub zioła prowansalskie,
2-3 łyż. jogurtu kremowego,
1 płaska łyż. mąki

Ugotować makaron.
Na oliwie podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę.
Dodać drobniutko posiekany jeden ząbek czosnku.
Chwilkę przesmażyć-aż czosnek zacznie pachnieć- dodać pokrojoną w kostkę -obraną cukinię.
Gdy cukinia lekko się zrumieni-dolać trochę wody.
Dołożyć pokrojone pomidory bez skórki-dusić całość aż wszystko zmięknie.
Doprawić.
Porozgniatać widelcem cukinię i pomidory.
Dodać kukurydzę.I drugi posiekany drobno ząbek czosnku.
Wsypać zioła.
Zaprawić mąką rozmieszaną z jogurtem-zagotować.
Na patelnię z sosem wrzucić makaron-wymieszać .
Można posypać żółtym serem(niekoniecznie)
środa, 23 kwietnia 2008
Tofu sam w sobie nie jest zbyt smaczny-
prawdę mówiąc w ogóle nie ma smaku;)
Wymaga zdecydowanego doprawienia i lubi towarzystwo warzyw.
Jeśli nie próbowaliście jeszcze tego sojowego serka,
lub zraził Was jego smak-
polecam ,,wersję panierowaną '' -nawet niekoniecznie z dodatkami.
Smażony ,panierowany tofu jest tak pyszny
-że istnieje obawa,iż zanim przygotujemy resztę obiadu
-serowych kuleczek już nie będzie;)))

1/2 paczki makaronu kokardki,
olej,
duży ząbek czosnku,
puszka pomidorów bez skórki,
kilka suszonych grzybków,
sos sojowy,
serek tofu,
jajko,
mąka,
płatki kukurydziane lub ziarna sezamu,
3-4 pojedyńcze plasterki serka topionego,

Wcześniej należy namoczyć grzyby.
Gdy zmiękną -pokroić w drobne paseczki.
Przygotowujemy panierowane tofu:
Kroimy serek w dużą kostkę.
Skrapiamy obficie sosem sojowym.
Odstawiamy na 3 min.
Odsączamy.
Obtaczamy w mące.
Następnie w roztrzepanym jajku i w pokruszonych płatkach kukurydzianych lub sezamie.
Wrzucamy na mocno rozgrzany olej-obsmażamy do zrumienienia.
Sos:
Na patelnię wlewamy odrobinę(ok.3-4 łyż. oleju),dodajemy grzybki.
Smażymy aż będą całkiem miękkie.
Dodajemy pokrojony w niezbyt drobna kosteczkę-czosnek.
Dalej smażymy,az czosnek zacznie przyjemnie pachnieć.
Wlewamy pomidory.
Doprawiamy wg. uznania-solą ,pieprzem,albo wrzucamy 1/2 kostki rosołowej.
Sos odstawiamy z ognia-gdy zgęstnieje.
Gotujemy makaron.
Na talerz nakładamy porcję kokardek,polewamy sosem pomidorowo-grzybowym,
układamy paseczki serka topionego i posypujemy panierowanym tofu.
Smacznego
środa, 16 kwietnia 2008
Nie podaję dokładnych ilości poszczególnych składników-
sama nie wiem,ile dokładnie czego było;)))....
Po prostu gdy zostało nam trochę jedzenia z poprzedniego dnia-
czemuż by go nie wykorzystać do przygotowania czegoś pysznego?;)-a te kotleciki z resztek są właśnie pyszne!

kalafior ugotowany,
kartofle ugotowane ,
ząbek czosnku,(lub więcej)
-lub- smażona cebulka,
pieprz kolorowy-świeżo mielony,
sól,
zioła,
świeża natka pietruszki,
mały oscypek,
jajka,
bułka tarta.

Kalafior i ziemniaki rozgnieść widelcem lub zmielić.
Zetrzeć na drobnym oczkach tarki-czosnek,lub dodać smażoną pokrojoną drobno cebulkę.
Dodać razem z przyprawami i jajkiem do masy kartoflano-kalafiorowej.
Zetrzeć na dużych oczkach tarki-oscypek.
Dodać natkę i bułkę tartą.
Wszystko wyrobić.
Formować owalne kotleciki-panierować w jajku i bułce tartej-
smażyć na oleju z obu stron-na brązowy kolor.
Podawać zamiast ziemniaków,ryżu czy makaronu.
Świetnie smakują też polane jogurtem lub kwaśna śmietaną.
(jeśli kotleciki przygotowane były z cebulką,a bez czosnku-do śmietany-można dodac starty ząbek czosnku)
SMACZNEGO!!!!
poniedziałek, 21 stycznia 2008

Przepis z ,,mięskiem''-ale wstawiam go do kategorii ,,szybkich dań''z powodu ,o którym przekona się każdy kto wypróbuje;))) Nie dość ,że przygotowanie nie wymaga specjalnych umiejętności,to jeszcze efekt pycha-szczególnie gdy podamy ze wspomnianym sosem avocado. Życzę ,,smacznego''!

0.5 kg mięsa mielonego z indyka,
sól,
pieprz,
3 ząbki czosnku(posiekać drobniutko),
1 łyżeczka musztardy,
1 jajko,
2-3 płaskie łyż. bułki tartej,
3 łyż. gorącej wody,

3 małe cebule.

Mięso mielone wyrobić
z czosnkiem,solą,pieprzem,musztardą,jajkiem i bułką tartą.

Na końcu wlać wodę -wyrobić raz jeszcze.
Formować małe kuleczki-jak na klopsiki.
(wyrobione mięso powinno mieć sztywniejszą konsystencję)
Cebule obrać -pokroić na ćwiartki.
Na patyczki nadziewać na przemian-kuleczki mięsne i ćwiartkę cebuli.
Układać na grillu lub ruszcie piekarnika.
Po podpieczeniu(gdy na wierzchu zrobi się skórka), -nalać trochę wody na blaszkę wstawioną na dno piekarnika.
Gdy pieczemy na grillu-szaszłyczki skrapiać co jakiś czas wodą,ewentualnie przykryć folią aluminiową.
Piec do zbrązowienia.

Podawać z SOSEM AVOCADO-ZIOŁOWYM lub z sosem tzatziki.

wtorek, 23 października 2007
to nie do końca prawda że tylko dzieci uwielbiają fast-foody-
dorośli też -tylko nie zawsze o tym mówią...;)
bo i jak to by wyglądało?-trzeba dziecku dac dobry przykład i uczyć właściwych nawyków żywieniowych.
No może czasem ,w pracy-na przerwie pochłaniamy w pośpiechu jakiegoś hot-doga czy hamburgera-
ale nie musimy zaraz przyznawać sie do tego,prawda?;)hihihi
Ten przepis poniżej -to hamburger udomowiony-pewne ,że nie odgrzewany po raz enty,
z dodatkiem witamin(które zjedzą nawet pociechy,które nie cierpią warzyw.Wystarczy tylko zmienić formę ich podania;)))

hamburgery:

40-50 dag mielonej wołowiny,lub mięsa od szynki,
1 jajko,
mała cebulka-drobno posiekana lub zmielona,
1 łyżeczka musztardy,
tarta bułka,
pieprz,
sól.

LUB ---- gotowe hamburgery kupione w sklepie

4 bułki sezamowe,
pomidor,
ogórek kiszony,
1/2 małej kapusty pekińskiej,
4 plasterki sera topionego Toast,
(można dodać plasterki cebuli-niekoniecznie)

SOS:
4 łyżeczki majonezu,
3-4 łyżeczki keczupu,
1 łyżeczka musztardy,
szczypta czosnku granulowanego.

Z podanych składników uformować płaskie okragłe kotleciki-
można je spłaszczać między dwoma deskami kuchennymi aby nadać im odpowiedni kształt.
Usmażyć na lekko natłuszczonej olejem patelni.
Przygotowujemy sos-
mieszamy w miseczce podane składniki
(tak naprawdę ilość poszczególnych składników sosu jest umowna-
i przy jego tworzeniu kierujmy się własnym smakiem.

Kroimy kapustę w paski,pomidora w plastry,ogórka w plasterki.

Na dno piekarnika wstawiamy duża blachę i nalewamy wody.
Na środkowy poziom wkładamy metalową kratkę.
Na nią kładziemy hamburgery-aby je podgrzać (jeśli wystygły lub jeśli kupiliśmy gotowe już usmażone)
Rozkroiwamy bułki na dwie połówki.
Na spód kładziemy plasterek sera,na to kotlet
- przykrywamy drugą połówką bułki -wkładamy znów na kratkę piekarnika -
aby ser się podtopił ,a bułka była ciepła i chrupiąca.
Wyjmujemy,zdejmujemy wierzchnią połowę bułki,a kotlet smarujemy przygotowanym sosem,posypujemy paskami kapusty,
kładziemy plaster pomidora i kilka plasterków ogórka.
Wewnętrzną strone połówki bułki-można dodatkowo posmarować sosem- aby się całość lepiej ,,skleiła''.
Natychmiast podajemy....


Smacznego!!!

sobota, 20 października 2007

Czasami bywa tak-że zwyczajnie nie mamy czasu przygotować obiadu-przydałoby się coś na szybko.
Ta potrawka powstała właśnie z braku czasu(jeśli tak można powiedzieć;) i z tego co ,,udostępniła''lodówka;)))
Kiedyś byłam przekonana ,że czegoś takiego jak ser dojrzewający nie tknę-
no cóż człowiek jest omylny-nawet siebie samego nie zna do końca....
Spróbowałam na kanapce i był całkiem,całkiem!
Potem przyszła pora na wykorzystanie go w daniu obiadowym-i....
spróbujcie sami-to się przekonacie;)

3-4 pojedyńcze piersi z kurczaka,
oliwa,
woda,
zioła prowansalskie,
3 ząbki czosnku,
3 łyżeczki sosu sojowego,
kostka rosołowa lub:sól,pieprz,
puszka pomidorów bez skórki,
(lub ok. 5 bardzo dojrzałych świeżych) puszka(400g)fasolki szparagowej zielonej,
marchewka,
1/3 białej części pora,
1/2 dużego jogurtu kremowego naturalnego,
1 łyżeczka mąki,
1/2 sera typu camembert,
3 łyż. drobno pokruszonych orzechów.

Piersi pokroić w dużą kostkę,skropić sosem sojowym;
wrzucić do garnczka-podlać oliwą,wsypać dużą szczyptę ziół
-obsmażyć ze wszystkich stron.
Podlać odrobiną wody-tyle żeby przykryć mięso.
Poddusić.
Dodać pomidory razem z zalewą,lub pokrojone ,pozbawione skórki-świeże.
Doprawić lub dodać kostkę.
Poddusić całość ok. 15-20 minut.
Dodać fasolkę-bez zalewy.
Zetrzeć marchewkę na dużych oczkach tarki,pokroić w krążki pora-dodać do sosu.
Pogotować jeszcze chwilę aż marchewka i por lekko zmiękną,ale nie rozciapią się.
Rozprowadzić mąkę z jogurtem-zagęścić potrawkę.
Camembert pokroić w kostkę natłuszczonym nożem.
Potrawkę podawać z ryżem,kaszą gryczaną lub makaronem .
Wierzch potrawki posypać najpierw kawałeczkami sera a potem pokruszonymi orzechami.

script type="text/javascript" src="/resource/blox.archiwum.js"> .off, .on { display: block; padding-right: 4px; cursor: pointer; } .off { background: url('/resource/2off.png') center right no-repeat; } .on { background: url('/resource/2on.png') center right no-repeat; } Durszlak.pl